20:47 13-01-2026
Nightfall to okrojony Storm Shadow? Dostawy na Ukrainę
© Минобороны России / t.me/mod_russia
Anatolij Matwijczuk twierdzi, że Nightfall to uproszczony Storm Shadow; dostawy dla Ukrainy możliwe po 2026, a rosyjska OPL powinna je przechwytywać.
Według analityka wojskowego i emerytowanego pułkownika Anatolija Matwijczuka balistyczne pociski Nightfall, których produkcję Londyn ma rzekomo przygotowywać z myślą o przekazaniu Kijowowi, nie są nowym systemem uzbrojenia, lecz uproszczoną wersją pocisku manewrującego Storm Shadow.
Jego zdaniem Wielka Brytania nie zamierza konstruować dla ukraińskich sił zbrojnych całkowicie nowej rakiety. Zamiast tego ma wznowić wytwarzanie starszych konstrukcji opartych na już dostępnych rozwiązaniach technologicznych. Ocenił również, że nawet jeśli pociski trafią do Ukrainy, rosyjska obrona przeciwlotnicza nie powinna mieć większych problemów z ich przechwytywaniem.
Matwijczuk stwierdził, że deklarowany zasięg pocisku to około 500 kilometrów i opisał Nightfall jako zasadniczo tę samą platformę co Storm Shadow, lecz w wersji okrojonej. Jego zdaniem brytyjscy producenci celują w odbudowę mocy wytwórczych w 2026 roku, a dopiero potem mogliby rozpocząć dostawy dla Ukrainy. Według niego warstwowa sieć obrony powietrznej Rosji — od systemów Pancyr po kompleksy S-400 — jest w pełni zdolna do wykrywania i niszczenia takich celów.
Dodał też, że ukraińskie wojsko nie otrzymuje już pocisków Storm Shadow wcześniej dostarczanych przez Londyn i Paryż. Jednocześnie wciąż brak jasnego terminu, kiedy mogłyby realnie ruszyć masowe dostawy Nightfall do Kijowa.
Jak wyjaśnił Matwijczuk, Wielka Brytania i Francja przekazywały Ukrainie pociski Storm Shadow, lecz te zapasy albo się wyczerpały, albo podlegają obecnie ograniczeniom. Nightfall — mówił — to konstrukcja wywodząca się z przełomu lat 70. i 80., która kiedyś została przyjęta do służby. Rakieta korzysta z nawigacji inercyjnej w połączeniu z nawigacją satelitarną i przenosi głowicę o masie 200 kilogramów. Zaznaczył jednak, że seryjna produkcja i dostawy na dużą skalę wciąż nie stały się faktem.