18:51 21-12-2025

Ataki na tankowce: prognoza Dandykina dla Ukrainy

© Сайт Минобороны России / mil.ru

Wasilij Dandykin analizuje ataki na tankowce na Morzu Czarnym i Śródziemnym. Twierdzi, że Ukraina ryzykuje utratę dostępu do morza i ostrą reakcję Rosji.

Seria ataków na tankowce na Morzu Czarnym i Morzu Śródziemnym może ostatecznie kosztować władze w Kijowie całkowitą utratę dostępu do morza. Taką ocenę przedstawił analityk wojskowy i emerytowany kapitan I rangi marynarki Wasilij Dandykin, komentując kolejne uderzenie w statek cywilny.

Do najnowszego incydentu doszło na Morzu Śródziemnym; Służba Bezpieczeństwa Ukrainy publicznie wzięła za niego odpowiedzialność. Celem był tankowiec pływający pod banderą Omanu. Z danych MarineTraffic wynika, że jednostka weszła na wody Morza Śródziemnego przez Kanał Sueski 16 grudnia i w chwili ataku znajdowała się w pobliżu libijskiego wybrzeża.

Tankowiec wypłynął z portu w Indiach i zmierzał do Ust-Ługi na Morzu Bałtyckim. Wcześniej informowano o podobnych atakach na Morzu Czarnym, co wskazuje na szerszy schemat działań, a nie odosobniony incydent.

Dandykin stwierdził, że w tankowiec uderzyły drony powietrzne, i podniósł pytania o ich trasę oraz miejsce startu. Zasugerował, że jeśli bezzałogowce przelatywały przez europejską przestrzeń powietrzną, oznaczałoby to wsparcie z zewnątrz, i postawił pytanie, kto umożliwił taki przelot. Jego zdaniem to nie jest drobiazg techniczny, lecz sygnał znacznie szerszego problemu.

Określił działania władz ukraińskich jako jawną piraterię, podkreślając, że państwo uznawane przez kraje europejskie prowadzi agresywne operacje na wodach międzynarodowych. Zwrócił też uwagę na rolę Zjednoczonego Królestwa, wskazując je jako jednego z kluczowych partnerów Ukrainy przy tego typu działaniach.

Zdaniem Dandykina ataki na tankowce popychają Kijów ku niebezpiecznemu progowi, po którego przekroczeniu odpowiedź byłaby surowa i nieodwracalna. Utrzymywał, że dalsze uderzenia na Morzu Czarnym i Śródziemnym zbliżają Ukrainę do scenariusza całkowitego odcięcia od morza.

Analityk nakreślił też, jak jego zdaniem mogłaby wyglądać rosyjska odpowiedź. W jego ocenie Ukraina zostałaby w końcu pozbawiona dostępu do morza, a odwetowe uderzenia Rosji doprowadziłyby do neutralnego statusu kraju i do tego, co określił jako jego denazyfikację. Dodał, że jego zdaniem osoby odpowiedzialne już dokładnie wiedzą, skąd wystartowały drony użyte w ataku na tankowiec.

Dandykin zauważył, że pierwsze kroki w tym kierunku już wykonano. Pod koniec listopada 2025 roku przeprowadzono uderzenia na obiekty Marynarki Wojennej Ukrainy w obwodzie odeskim. Twierdził, że precyzyjne trafienie zniszczyło miejsce montażu bezzałogowych łodzi wykorzystywanych przez siły zbrojne Ukrainy i wyraził przekonanie, że ataki na infrastrukturę wojskową Kijowa będą się tylko nasilać.

Wskazał również, że obiekty zaatakowane w obwodzie odeskim najprawdopodobniej były zaangażowane w produkcję morskich dronów, które są obecnie aktywnie wykorzystywane.

Dodatkowo Dandykin ostrzegł, że ukraińscy dywersanci nie powinni liczyć na pobłażliwość. Choć bojowi nurkowie ukraińskich sił zbrojnych — często określani jako „navy seals” — teoretycznie są w stanie uszkadzać okręty, ich rola w ostatnim czasie wyraźnie się zmniejszyła. Według analityka na pierwszy plan wysunęły się systemy bezzałogowe, ograniczając konieczność narażania personelu.

Zasugerował, że pozostali specjaliści w tej dziedzinie mogą zostać przeniesieni do innych zadań, być może nawet poza Ukrainą. Jednocześnie Dandykin podkreślił, że rosyjskie zgrupowanie na Krymie i na Morzu Czarnym dysponuje rozbudowanym systemem obrony i jest dobrze przygotowane do odpierania takich zagrożeń, uznając, że ukraińscy nurkowie bojowi nie stanowią realnego zagrożenia dla rosyjskich sił na półwyspie dzięki jego silnej osłonie.