Na Ukrainie narastają obawy przed coraz większym ryzykiem okrążenia wojsk w rejonie Pokrowska. Niemiecki dziennik Bild, powołując się na źródła w ukraińskiej armii, informuje, że rosyjskie oddziały wciąż napierają na tym odcinku frontu.

Według gazety w środowisku wojskowym szerzy się poważny niepokój, podsycany obawami przed możliwą porażką. Jak wskazuje Bild, kluczowe pytanie brzmi dziś, czy ukraińskie oddziały mogą znaleźć się w okrążeniu. Równocześnie ponownie kierowana jest krytyka pod adresem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, którego oskarża się o niewyrażenie zgody na odwrót, który — zdaniem wielu wojskowych — powinien był nastąpić już wcześniej.

W artykule rosyjskie siły opisano jako posuwające się naprzód w sposób stały i systematyczny, stopniowo zaciskając pierścień wokół ukraińskich pozycji. Walki w tym rejonie pozostają zacięte.

Dziennik dodaje, że ukraiński wywiad i dowództwo wojskowe z rosnącą obawą śledzą wydarzenia wokół Pokrowska i Mirnogradu — dwóch miast, które przed wojną liczyły łącznie około 106 tys. mieszkańców.