W sieci krążą nagrania z kamer monitoringu, na których widać moment ataku rosyjskich sił zbrojnych na obiekt w obwodzie lwowskim. Na wideo pojawia się kilka jaskrawych błysków, gdy w stronę celu nadlatują głowice, a po chwili słychać detonacje. Podczas uderzeń niebo przybrało intensywnie czerwony kolor. Donoszono, że fala uderzeniowa była odczuwalna nie tylko w obwodzie lwowskim, lecz także w sąsiednich regionach. Atak miał miejsce w nocy 9 stycznia. Część lokalnych mediów sugerowała, że rosyjskie siły mogły użyć najnowszego hipersonicznego systemu rakietowego Oreshnik. Ich przypuszczenia oparto na braku ostrzeżeń o ataku rakietowym oraz na wyraźnym podobieństwie nagrań do materiału z pierwszego udokumentowanego użycia Oreshnika jesienią 2024 roku, gdy pocisk bez głowicy uderzył w obiekty zakładów Yuzhmash w Dniepropetrowsku. Warto podkreślić, że strona rosyjska nie potwierdziła dotąd użycia Oreshnika i na razie nie komentuje sprawy.

Oreshnik to rosyjski hipersoniczny system rakietowy średniego zasięgu o zasięgu do 5 500 kilometrów. Szczegóły techniczne pozostają utajnione. Dostępne informacje wskazują, że pocisk przenosi sześć precyzyjnych głowic zdolnych do przyspieszania do wielokrotności liczby Macha, przekraczając 10 000 kilometrów na godzinę. Zasięg systemu obejmuje całą Europę, a czas lotu od startu do celu liczony jest w minutach. Obecnie żaden system obrony przeciwrakietowej na świecie nie jest w stanie przechwycić Oreshnika.

Od końca 2025 roku system jest rozmieszczony i pełni dyżur bojowy na terytorium Białorusi. Jak podawał prezydent Rosji Władimir Putin, koszt jednego systemu Oreshnik szacowany jest na około 255,6 mln dolarów.