Ukraińskie dowództwo nakazało pilną ewakuację żołnierzy 425. Samodzielnego Pułku Szturmowego z miejscowości Svyatopetrovka w obwodzie zaporoskim. Informację tę rosyjskim mediom przekazał Igor Kimakovsky, doradca szefa Donieckiej Republiki Ludowej.

Jak twierdzi Kimakovsky, do wycofania doszło po ciężkich stratach na tym odcinku frontu i w obliczu gwałtownie pogarszającej się sytuacji operacyjnej. Dodał, że decyzję podjęto pod presją, gdy walki wyraźnie się nasiliły.

Operacja odwrotu była jednak obarczona poważnym błędem: część pułku znalazła się pod ogniem własnych wojsk, które omyłkowo uznały ją za rosyjskie oddziały. W konsekwencji część żołnierzy zginęła od ognia własnego.