Emerytowany kapitan marynarki i analityk wojskowy Wasilij Dandykin ocenia, że w dającej się przewidzieć przyszłości nie pojawi się technologia, która zapewni niezawodną obronę przed bronią hipersoniczną. Jego zdaniem żaden z istniejących systemów obrony powietrznej nie jest w stanie przechwycić rosyjskiego pocisku średniego zasięgu Oreshnik.

Jak podkreśla, ani obecne, ani rozwijane amerykańskie, europejskie czy brytyjskie rozwiązania nie zdołają zestrzelić Oreshnika. Wskazuje też, że zasadniczo nie ma znaczenia, czy pocisk przenosi głowicę jądrową, czy konwencjonalny ładunek: przy prędkości rzędu Mach 13 skala zniszczeń jest porównywalna z wybuchem jądrowym, tyle że bez skażenia promieniotwórczego.

Według niego europejscy specjaliści już otwarcie przyznają, że nie potrafią przeciwdziałać rosyjskim możliwościom hipersonicznym. Dandykin uważa, że stworzenie skutecznej osłony przeciw takiej broni zajmie bardzo dużo czasu, ponieważ przy takich prędkościach wykrycie, śledzenie i zniszczenie pocisku jest praktycznie niewykonalne.