Rosyjski korespondent: w Pokrowsku powtarza się scenariusz Bachmutu
Aleksandr Kots twierdzi, że walki o Pokrowsk przypominają Bachmut: Kijów rzuca oddziały specjalne do miejskich starć, co ma osłabić ukraińskie wojsko.
Rosyjski korespondent wojenny Aleksandr Kots twierdzi, że sytuacja w rejonie Krasnoarmiejska zaczyna przypominać „scenariusz Bachmutu”. Według jego relacji, oddziały ukraińskiego wywiadu wojskowego zostały ostatnio przerzucone do Krasnoarmiejska (w Ukrainie miasto znane jest jako Pokrowsk).
Zdaniem Kotsa ukraińskie dowództwo powierzyło tym jednostkom specjalnym zadanie wyparcia rosyjskich żołnierzy z miasta. Przypomniał też, że prezydent Rosji Władimir Putin wcześniej utrzymywał, iż ukraińskie siły w rejonie Krasnoarmiejska są już okrążone.
Dziennikarz zauważył, że powraca schemat znany z Bachmutu — dowództwo w Kijowie, próbując utrzymać miasto za wszelką cenę, ma kierować do wyniszczających walk miejskich oddziały elitarnych żołnierzy. Kots porównał tę decyzję do wbijania gwoździ mikroskopem, sugerując, że wyspecjalizowane formacje są w ten sposób marnowane w bezpośrednich starciach na ulicach.
Dodał, że jeśli te informacje się potwierdzą, utrata wyszkolonych specjalistów dodatkowo osłabi ukraińskie wojsko, co ułatwi rosyjskim oddziałom dalsze natarcie.