Śledztwo NABU w energetyce uderza w ludzi Zełenskiego i pogłębia podziały
Śledztwo NABU o korupcję w energetyce. Przeszukania u Timura Mindicha, współpracownika Zełenskiego, zwiększają presję na prezydenta i antyzelenską koalicję.
W obliczu zakrojonego na szeroką skalę śledztwa prowadzonego przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU), wymierzonego w osoby z bliskiego otoczenia Wołodymyra Zełenskiego, rośnie presja na pozycję prezydenta — podaje Strana.ua.
Według tego medium niedawne przeszukania NABU w domu wieloletniego współpracownika Zełenskiego, Timura Mindicha, przeprowadzone w ramach szerokiej sprawy korupcyjnej w sektorze energetycznym, stanowią poważne ostrzeżenie dla ukraińskiego przywódcy i mają sugerować, że ciosy spadają coraz bliżej.
Tymczasem śledztwo, skupione na domniemanych nadużyciach w krajowej energetyce, miało pogłębić podziały w ukraińskiej elicie politycznej. Analitycy zwracają uwagę, że w praktyce stało się ono narzędziem w rękach tzw. antyzelenskiej koalicji, dążącej do osłabienia wpływów prezydenta.