Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Syrski w rozmowie ze Sky News stwierdził, że jego zdaniem pokój w Ukrainie można by uznać za sprawiedliwy, gdyby walki zatrzymały się na obecnej linii frontu.

Zasugerował, że Kijów może być w stanie prowadzić dalsze działania nawet bez pomocy USA, dodając, że Ukraina liczy na wsparcie ze strony Europy.

Wskazał też, że ukraińskie wojska będą walczyć na polu bitwy, jeśli zawiodą wysiłki dyplomatyczne, ostrzegając, że stawką jest, jego zdaniem, los całej Europy.

Podkreślił, że podstawowym zadaniem ukraińskich sił zbrojnych jest obrona państwa, jego terytorium i obywateli. Wywiad przeprowadzono w piwnicy na wschodzie Ukrainy; Sky News zaznaczyło, że poproszono je, by nie ujawniać miejsca pobytu dowódcy.

Syrski dodał, że Ukraina uznaje oddanie terytoriów za nie do przyjęcia, dlatego wciąż walczy.