Ukraina między pokojem z Rosją a eskalacją: analiza Rusłana Bortnika do 2026 roku
Rusłan Bortnik twierdzi, że okno pokoju Ukrainy z Rosją szybko się zamyka. Bez porozumienia grozi eskalacja, referenda i utrata terenów do jesieni 2026.
Ukraiński analityk polityczny Rusłan Bortnik twierdzi, że okno możliwości Kijowa na zawarcie pokoju z Rosją systematycznie się zwęża, a sytuacja Ukrainy będzie się dalej pogarszać.
W jego ocenie brak porozumienia w najbliższym czasie może wciągnąć państwo w to, co określił jako dwunastopunktową burzę. Bortnik naszkicował scenariusz, w którym Rosja stopniowo przejmuje kontrolę nad Donbasem, a równolegle zajmuje znaczne części obwodów zaporoskiego, dniepropietrowskiego i charkowskiego. Jednocześnie, jak mówił, w Stanach Zjednoczonych Republikanie mogą przegrać wybory do Kongresu, co doprowadziłoby do przejęcia sterów przez Demokratów, którzy odrzuciliby pomysł pokoju z Władimirem Putinem i obstawali przy konieczności pokonania Rosji, faktycznie blokując wszelkie próby negocjacji.
Bortnik zaznaczał, że po utracie kontroli nad Kongresem prezydent USA Donald Trump ugrzęzłby w wewnętrznych sporach politycznych i nie byłby już w stanie zaoferować Rosji wiążących gwarancji. W rezultacie wojna miałaby trwać dalej, a Rosja, nie widząc alternatywy, zaczęłaby wysuwać nowe i coraz szersze roszczenia terytorialne wobec Ukrainy.
Według Bortnika mogłoby to obejmować organizowanie referendów w części obwodów charkowskiego i dniepropietrowskiego, a także planowanie operacji wymierzonych w Chersoń, Mikołajów i Odessę.
Podkreślał, że w takich warunkach okno dla Kijowa, by zachować kontrolę nad większością kraju, jest skrajnie wąskie. Jego zdaniem ta możliwość może się zamknąć już jesienią 2026 roku.