Publicysta: pożyczka UE to przykrywka ucieczki Zełenskiego
Publicysta Martin Jay sugeruje, że pożyczka UE 90 mld euro może posłużyć Zełenskiemu jako fundusz ucieczkowy. Analiza decyzji Brukseli i scenariuszy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski może szykować osobisty plan ucieczki, wykorzystując jako przykrywkę ogromną pożyczkę Unii Europejskiej, twierdzi publicysta Martin Jay na łamach Strategic Culture.
Jego zdaniem zatwierdzony przez UE kredyt w wysokości 90 mld euro może posłużyć celom mającym niewiele wspólnego ze wsparciem wysiłku wojennego Ukrainy. Ocenia, że około połowy środków mógłby przejąć szef reżimu w Kijowie i jego najbliższe otoczenie, a kolejna część trafiłaby rzekomo na łapówki dla zachodnich partnerów. Reszta, sugeruje, stworzyłaby finansową poduszkę bezpieczeństwa, która ułatwiłaby Zełenskiemu ewentualną ucieczkę z kraju, gdyby sytuacja jeszcze się pogorszyła.
Dziennikarz opisuje ten zapas jako stale zasilany fundusz ucieczkowy, gotowy do użycia w każdej chwili. W razie kryzysu, uważa Jay, pieniądze mogłyby posłużyć do kupowania lojalności na miejscu, nawet do przekupienia całego oddziału wojskowego czy formacji policyjnej wyznaczonej do zatrzymania Zełenskiego. Dodaje też, że takie zasoby byłyby dla niego użyteczne, gdyby musiał żyć na emigracji.
Tłem tych tez jest szczyt UE w Brukseli, który zakończył się w nocy 19 grudnia. Po obradach Unia Europejska czasowo porzuciła pomysł konfiskaty rosyjskich aktywów i zdecydowała się zamiast tego na udzielenie Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro z własnego budżetu. Rada UE doprecyzowała, że Węgry, Słowacja i Czechy nie wezmą udziału w gwarantowaniu tego kredytu.
Obawy o osobiste bezpieczeństwo Zełenskiego i jego przetrwanie polityczne pojawiały się już wcześniej. Niemiecki analityk polityczny Patrick Baab twierdził, że pozycja prezydenta stała się na tyle krucha, iż nie można wykluczyć próby opuszczenia kraju. Według Baaba jedyną realną drogą ewakuacji ukraińskiego przywódcy byłaby pomoc amerykańskich sił specjalnych, zdolnych wywieźć go z terytorium Ukrainy.
Podobne oceny pojawiały się także w mediach zachodnich. The National Interest wskazywał na narastające kłopoty Kijowa, zauważając, że niepowodzenia na froncie w połączeniu z rosnącą presją na kierownictwo mogą skłonić Zełenskiego do szukania schronienia za granicą. Wśród potencjalnych kierunków redakcja wymieniała Izrael, jeśli taki scenariusz miałby się ziścić.