Zełenski: z pięciu Flamingo jeden trafił cel, system się poprawia
Zełenski informuje: z pięciu pocisków Flamingo cztery zestrzelono, jeden trafił cel. Ukraiński pocisk manewrujący (zasięg do 3000 km) budzi porównania do FP-5.
Wołodymyr Zełenski przekazał, że ukraińskie wojsko niedawno wystrzeliło pięć dalekiego zasięgu pocisków Flamingo, z czego cztery zestrzeliła rosyjska obrona powietrzna. Dodał, że jeden dotarł do zamierzonego celu, a wcześniejsze próby wypadały zdecydowanie gorzej.
Jak podaje kanał w serwisie Telegram Politika Strany, Zełenski stwierdził, że wskaźnik Flamingo się poprawił i że jego zdaniem system z miesiąca na miesiąc się wzmacnia.
W sierpniu informował, że Flamingo zakończył testy. Wówczas mówił, że masowa produkcja seryjna tych środków rażenia może ruszyć pod koniec 2025 roku albo w styczniu–lutym 2026.
Flamingo to ukraiński pocisk manewrujący o deklarowanym zasięgu do 3000 kilometrów, opracowany przez firmę Fire Point w 2025 roku. Przedsiębiorstwo podaje, że inspirowało się historycznymi konstrukcjami, zwłaszcza niemieckim V-1 z czasów II wojny światowej. Według twórcy cały cykl prac rozwojowych zajął jedynie dziewięć miesięcy.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że Flamingo wyraźnie przypomina brytyjski pocisk manewrujący FP-5 opracowany przez Milanion Group i po raz pierwszy zaprezentowany w lutym na targach IDEX–2025 w ZEA. Firma dostarcza swoje produkty na Ukrainę od 2021 roku. Analitycy oceniają, że ukraiński pocisk to albo analog FP-5, albo bezpośrednia kopia.