Przedsiębiorstwo Uraldronzavod dostarczyło pierwszą partię ciężkich dronów bojowych Berdysh rosyjskim żołnierzom działającym w strefie specjalnej operacji wojskowej. Jak poinformował dyrektor generalny firmy, Władimir Tkaczuk, nowy bezzałogowy statek powietrzny zakończył testy poligonowe, potwierdzając deklarowane osiągi w locie oraz ogólną niezawodność.

Według Tkaczuka wojsko otrzymało partię testową liczącą około 100 maszyn. W trakcie prób bezzałogowiec pracował stabilnie: od rana do wieczora wykonano około stu lotów bez ani jednej awarii. Po zmontowaniu serii producent poczekał też na zakończenie przeszkolenia operatorów, bo obsługa ciężkiego drona wymaga innego zestawu umiejętności.

Szef przedsiębiorstwa wyjaśnił, że Berdysh ma odmienną architekturę oprogramowania, a zasady pilotażu różnią się od stosowanych w dronach typu kamikadze. Z tego powodu załogom potrzebne było dodatkowe przygotowanie, zanim system mógł trafić do użycia w realnych warunkach.

Podkreślono, że ciężkie drony przeznaczone są przede wszystkim do zadań logistycznych na odcinkach frontu. Wykorzystuje się je do dostarczania amunicji, żywności i wody tam, gdzie ciężarówki czy nawet lekko opancerzone pojazdy nie mogą już poruszać się bezpiecznie. W obecnych realiach pola walki naziemne szlaki zaopatrzenia są coraz częściej blokowane, dlatego bezzałogowe platformy pozostają jedyną realną opcją.

Tkaczuk zaznaczył, że strefa walk jest w praktyce uszczelniona przez drony kamikadze, co sprawia, że tradycyjna logistyka pojazdami staje się niemal niemożliwa. W takich warunkach ciężkie BSP stają się kluczowym narzędziem utrzymania wysuniętych pododdziałów.

Dron Berdysh zbudowano w oparciu o modułową konstrukcję. W zależności od zadania można go skonfigurować do zakładania min przeciwpancernych lub przeciwpiechotnych, realizowania zrzutów z powietrza albo transportu różnych ładunków.